Udostępnij

Niezawodna Lila Prap - recenzja książki "Dinozaury"

Dodano: 2010-09-04

Kiedy zobaczyłam na okładce zielonego dinozaura z wielkimi zębami, od razu wydał mi się znajomy i wiedziałam, że muszę mieć tę książkę. Charakterystyczny styl ilustracji zdradza, że wyszły one spod ręki Lily Prap, znanej na świecie słoweńskiej autorki i ilustratorki, z powodzeniem zajmującej się tematyką „około zwierzęcą" w wydaniu dla dzieci.

 

Przed kilkoma laty ukazało się w Polsce jej rewelacyjne: „Dlaczego?" (wyd. Media Rodzina, 2005) - wyjaśniające ze swadą i humorem to, co rodzicom i nauczycielom często sprawia problemy - np. „Dlaczego hiena się śmieje?" czy „Dlaczego zebry mają paski?". Wśród wielu odpowiedzi, które bawią czytelnika do łez, zawsze znajduje się ta prawidłowa, dzięki czemu dziecko przyswaja wiedzę, świetnie się przy tym bawiąc. Równie dobrą zabawę, połączoną z edukacją (lingwistyczną), gwarantuje „Międzynarodowy Słownik Mowy Zwierząt" (wyd. Media Rodzina, 2006), z którego dowiedzieć się możemy, między innymi, że grecka owca meczy, a nie beczy, a w Bośni kaczka robi Ga Ga.


Po dwóch rewelacyjnych książkach wymagania, jakie stawiałam najnowszej, były naprawdę wysokie. Jednak „Dinozaury?!", jak na silne i potężne stworzenia przystało, sprostały im bez trudu. Przewodnikami po świecie gadów kopalnych autorka uczyniła kurzą rodzinę, która niezwykle trafnie komentuje wygląd i zwyczaje poszczególnych gatunków, robiąc z nich sobie, jak to kury mają w zwyczaju, jaja. Czupurne kurczaczki z niedowierzaniem podchodzą do informacji, jakoby dinozaury były przodkami ptaków. Zadają pytania, których nie powstydziłoby się żadne dziecko, np.: „Jeśli to rzeczywiście nasi przodkowie, dlaczego nie mają dziobów?" i z dużą łatwością znajdują wytłumaczenie faktu, że Brachiozaur miał na głowie guz: „Pewnie się ciągle uderzały w gałęzie, przecież przy takim wzroście o to nietrudno!".


Na miłośników dinozaurów, czyli niemal wszystkie dzieci (i sporą część dorosłych), prócz humorystycznych dialogów, prowadzonych przez kurzą rodzinę, czeka także spora porcja całkiem poważnej wiedzy, podanej w przystępnej, przejrzystej formule. Nie sposób nie wspomnieć też o ilustracjach, kipiących ciepłymi kolorami, odtwarzających wizerunki olbrzymich gadów wiernie, ale z przymrużeniem oka, o czym świadczą uśmiechnięte pyski.


„Dinozaury?!" dowodzą, iż jakich autorka zwierząt się nie tknie, nawet jeśli byłyby mało urodziwe, a do tego już dawno temu wymarłe, potrafi tak je przedstawić - słowem i obrazem, że na długo zostaną w kręgu zainteresowań małych czytelników.

 

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 24)

 

Dinozaury, Lila Prap, wyd. Media Rodzina

 

Dinozaury?!
Lila Prap
przeł. Bolesław Ludwiczak
wyd. Media Rodzina, 2010
sugerowany wiek: 3+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Kiedy będę duży, nieźle narozrabiam – recenzja książki „Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem”

Kilkadziesiąt stron kolorowych obrazków w książce przypominającej szkolny zeszyt w linie. Na każde dwie strony...


Autorski Przegląd Książek dla Dzieci Małgorzaty J. Berwid – część 8

Wielu młodych rodziców uważa, że sadzanie dziecka przed komputerem lub telewizorem nie ma negatywnego wpływu na jego...


Zima z audio książką? Czemu nie?

Wydawnictwo Jung-Off-Ska stawia sobie za cel popularyzację audiobooków. Propaguje ideę pięknego słuchania, tworzenia...


Św. Mikołaj ze wsi pod lasem. Czytanie − sposób na rozwijanie wyobraźni, empatii i wrażliwości

Tamtego poranka św. Mikołaj obudził się smutniejszy niż zwykle. Nie chciało mu się wstawać z łóżka....


Wujek Wojtek znów rozpieszcza – recenzja książki „Wesoły Ryjek”

Dzisiejsze dzieciaki mają za dobrze. Nutella na wyciągnięcie ręki (łyżki?), na każdym kroku sklepy papiernicze pełne...


Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Ach ta konsekwencja

To bardzo irytujące, kiedy ktoś ciągle zmienia zdanie. Pal licho, kiedy jest to ktoś zupełnie nam obojętny, z kim nie mamy wiele wspólnego – gorzej, kiedy brak konsekwencji (...)

Bzyk Brzęk