Nie taki zbój straszny... - recenzja książki "Trzej zbójcy"

Do niedawna, a dokładniej rzecz biorąc do chwili, gdy dowiedziałam się, iż wydawnictwo Format przygotowuje przekład „Trzech zbójców", nie mogłam wyjść ze zdumienia, że o Tomim Ungererze, znanym i uznanym na świecie (laureat wielu nagród i wyróżnień, w tym najważniejszej - Nagrody im. Hansa Christiana Andersena), w Polsce słyszała jedynie garstka osób zajmujących się zawodowo lub hobbystycznie literaturą dla dzieci. Ale jak miały słyszeć szersze rzesze, skoro nikt wcześniej nie zdecydował się na wydanie którejś z ponad 70 książek dla dzieci stworzonych przez tego artystę (duża część twórczości Ungerera to książki autorskie - pisze je i ilustruje). Nie do końca rozumiem, dlaczego tak się stało, tym bardziej, że nie jest to odkrycie ostatnich lat - Ungerer tworzy nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat, a jego książki tłumaczone są na wiele języków. Tak jak „Trzej zbójcy" - opublikowani do tej pory w 27 przekładach, których łączna sprzedaż wyniosła ponad 3 mln egzemplarzy.


Książka Ungerera jest nieskomplikowaną, a jednak wciągającą i robiącą wrażenie opowieścią o przemianie, jakiej ulegają trzej bezwzględni i siejący postrach zbójcy pod wpływem spotkania z sierotą - Tiffany, nota bene przez nich porwaną. Triumf dobra nad złem jest tu dość spektakularny, a do tego przedstawiony w ujmujących, wzruszających nawet okolicznościach.


Niezwykły nastrój książka zawdzięcza nie tylko tekstowi, ale przede wszystkim całostronicowym, bardzo ciekawym i oryginalnym ilustracjom, zdominowanym przez dwa kolory (czerń i błękit). Autor w pełni wykorzystał możliwości, jakie daje tworzenie książek autorskich. W „Trzech zbójcach" sfera tekstu i obrazu przenikają się, uzupełniają i wzbogacają, czego owocem jest pełna, dopracowana całość.


Mam nadzieję, że ta pierwsza jaskółka uczyni jednak wiosnę i książki Ungerera, a także innych twórców jego formatu, trafią w końcu w ręce małych (i dużych) czytelników.

 

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 17)

 

Trzej zbójcy, Tomi Ungerer, wyd. Format

 

Trzej zbójcy
tekst i il. Tomi Ungerer
przeł. Michał Rusinek
sugerowany wiek: 5+
wyd. Format, 2009

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Naprawdę dobre książki - W lusterku myśli, część XII

Wśród książek adresowanych do dzieci zdarzają się, na szczęście, takie, które - pozostając dobrą...


Dzieciom nasze książki się podobają - rozmowa z Joanną Piskorską-Wasilewską i Tomaszem Kuźmickim z wydawnictwa EneDueRabe

Każda z naszych książek to nie tylko niesamowite przeżycie emocjonalne, ale też doznanie estetyczne, przygoda z piękną...


Rodzinny duet - wywiad z Małgorzatą Musierowicz i Emilią Kiereś - matką i córką

Kiedy Emilia oznajmiła, że po maturze idzie na polonistykę, serce mi zabiło, że tak powiem, radosnym łomotem. Z naszych...


Dla dzieci o depresji - zapowiedź książki "Włosy mamy"

Emma ma najlepszą mamę na świecie. Mamę, która jest najukochańsza i ma piękne długie włosy. Jednak coraz...


Natura i kultura

Tradycyjnie już przyjęło się, iż kobiety wraz z dziećmi wpisane są w krąg natury, tego co zwierzęce, zmysłowe,...


Poranki dla dzieci w Kinie Charlie