Udostępnij

Każdy może zostać detektywem – recenzja książki „Tajemnica starej dzwonnicy”

Dodano: 2010-12-09

Przyznaję się bez bicia: nigdy nie przepadałam za literaturą detektywistyczną (z kilkoma może wyjątkami, gdy w młodości zaczytywałam się Chmielewską czy Nienackim). A tu nagle taka zmiana!


Odkąd zetknęłam się z serią „To lubię" Wydawnictwa Literatura, zastanawiam się, czy nie zacząć kolekcjonować tego typu książek. Wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot! Biorę do ręki taką, dajmy na to, „Tajemnicę starej dzwonnicy" Dariusza Rekosza, śledzę działania bohaterów, podejmuję próby rozwiązania zagadki (zanim autor mi w tym pomoże), wczuwam się w całą sytuację, paznokcie obgryzam z napięcia i... najzwyczajniej w świecie jest mi żal, gdy nagle cała tajemnica zostaje wyjaśniona. To niesprawiedliwe! Dlaczego te książki tak szybko się kończą?!


Przejdźmy jednak do meritum, a jest nim wspomniana wyżej powieść. Radek i Magda, uczniowie szóstej klasy szkoły podstawowej, wyjeżdżają na weekend do Środy Śląskiej, w której mieszka babcia chłopca. Weekend u babci - niby co w tym może być ekscytującego? Ano może, jeśli akurat do miasta zjadą przebrani w średniowieczne stroje wojowie i dwórki z różnych krajów, na drzwiach dzwonnicy znajdzie się dziesięć tysięcy złotych, trafi na ślad poważnych przestępców, zostanie się uwięzionym (Magda) i ratującym (Radek), odkryje podziemne przejścia, weźmie udział w inscenizacji średniowiecznego obyczaju i wmiesza w to policję... to gdzieś w tym wszystkim znika nam babcia, znawczyni historii Środy Śląskiej i była pracownica muzeum.

 

W jednym jednak babcia jest niezastąpiona: w gotowaniu. Podczas szaleńczego pościgu za tajemniczymi zbrodniarzami, podającymi się za pracowników Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji (który w tym mieście nie istnieje!), Radek przypomina sobie o babci zawsze wtedy, gdy zaburczy mu w brzuchu. Znaczy, że Radek jest bohaterem z krwi i kości!:) I taka właśnie jest ta książka: tak obrazowa, że niemalże namacalna, jak opisana fontanna Rolanda na rynku. O co w ogóle ta cała afera? Nie o byle co, bo o skok na bank, który młodzi bohaterowie udaremniają. A tak dobrze był zaplanowany...


Ja nie żartuję. Ta powieść naprawdę trzyma mięśnie w napięciu, a umysł w natężeniu. Wszak nie jest prosto być detektywem! Z tą książką każdy może spróbować! Gwarantuję dobrą zabawę nie tylko przy świetnym tekście, ale i zabawnych ilustracjach Olgi Reszelskiej.


Agata Hołubowska*
nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Tajemnica starej dzwonnicy, Dariusz Rekosz, wyd. Literatura, 2010

 

Tajemnica starej dzwonnicy
Dariusz Rekosz
il. Olga Reszelska
wyd. Literatura, Łódź 2010

sugerowany wiek: 7+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Książka, która otwiera czytelnika - recenzja książki "Król i morze"

Kiedy byłem przedszkolakiem, wierzyłem, ze jestem królem świata, tylko nikt o tym nie wie. Dawało mi to błogi...


Huxley dzieciom - recenzja książki "Wrony i wąż"

Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, iż Aldous Huxley, angielski powieściopisarz, eseista, poeta i krytyk literacki...


O przyjaźni, wierności, stracie i zaufaniu – recenzja książki „Dżok, legenda o psiej wierności”

Co się dzieje w psiej głowie? Trudno zgadnąć. Możemy tylko domniemywać. Dzięki takim domysłom, własnym wspomnieniom,...


Muzyczne niesnaski, chaos i harmonia - recenzja książki „Wszystko gra"

Zdawać by się mogło, że muzyka to taka materia, której nie da się ująć inaczej, niż tylko w nuty poukładane...


Staramy się otwierać drzwi – wywiad z Martą Bręgiel-Benedyk z wydawnictwa Namas

Do tej pory wydaliśmy dwa tytuły dla dzieci, oba pochodzące z Węgier. Łączy je osoba wielokrotnie nagradzanej...


Zachcianki – spełniać czy nie?
Od urodzenia dzieci przede wszystkim potrzebują miłości, akceptacji, pochwał, swobody, ale i wsparcia, by m...
Przedszkolak na etacie
Godz. 8:15 Ojej! Mam mało czasu, o 9:00 muszę już być na miejscu. Czy wszystko spakowałem? Tak… ok. No dobr...
Labirynt czwartoklasisty, czyli duże zmiany w życiu dziesięciolatka
Bycie czwartoklasistą to niełatwa sprawa! To najbardziej niedoceniany przełom w karierze szkolnej dzieci, k...
Dzieci pod presją, czyli konformizm czterolatków – najnowsze badania
Kilkadziesiąt lat temu (dokładnie w 1953 roku) znany psycholog Salomon Ash przeprowadził jeden z najbardzie...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Bose stopy Franklina

Wieczór. Czytamy. Syn opiera się o moje ramię i patrzy na ilustracje w książce. „Była sobie kacza mama i jej pięć kaczątek..." - tekst znanej bajki płynie wśród (...)

Dziwne przypadki bajkopisarza