O tym, że ta książka jest niezwykła, przekonałam się podczas tegorocznych wakacji, gdy otoczona trzema dwulatkami czytałam ją na głos, coraz bardziej intonując kluczowe słowo „Co!?". Były to jedne z nielicznych chwil, gdy trzech urwisów grzecznie siedziało, nie krzycząc i nie zabierając sobie nawzajem zabawek. Te wspomnienia wystarczają, by książkę polubić i przekonywać do niej innych rodziców.
Książka z ilustracjami Adriana Johnsona nasycona jest bardzo żywymi barwami, a żadne miejsce, ani nawet fragment strony nie pozostaje niezamalowany. To mi przypomina zajęcia plastyczne z dziecinnych lat, gdy zawsze kazano mi malować tło i nigdy nie pozwalano na zostawienie jakiejkolwiek białej plamy na papierze. Obojętnie, czy artysta wyrósł w podobnej szkole, czy nie, najważniejsze, że te obrazy trafiają do dziecięcej wyobraźni i estetyki. Można to zauważyć w coraz bardziej rozszerzających się oczach i uśmiechniętych buziach. Dodatkowym atutem książki jest jej duży format i... mała ilość słów, bo ilustracje „mówią" bardzo wiele. Nie brak im również innowacyjności i poczucia humoru. Sprawia to, iż stają się uniwersalnym medium. Zaskoczą najmłodszych, ale i tych nieco starszych.
Bohaterów jest niewielu: Babcia o fioletowych włosach i jej wnuk Patryk, który, zdaje się, po raz pierwszy został u Babci na noc. I cóż w tym dziwnego? - zapytacie. Otóż to, że Patryk nie ma na czym spać, ani czym się przykryć. Być może zwyczajna babcia pożyczyłaby łóżko od sąsiadów lub kupiła nowe, ale nie Babcia Patryka! Ona poszła do lasu, ścięła drzewo i własnoręcznie wykonała piękne, zdobione łóżko. Sama też zrobiła poduszkę, kocyk i misia. Szkoda tylko, że nie zdążyła przed nocą...
W książce, jak mantra, powtarzają się dwie frazy: Babcine, coraz głośniejsze „Co!?" i Patrykowe „Ale Babciu, ja nie mam...". Daje to okazję do modulacji głosu i coraz większego zaangażowania emocjonalnego czytelnika. Wcale nie żartuję! Proszę przekonać się o tym empirycznie!
Agata Hołubowska*
nasza ocena


Co!?
Kate Lum
il. Adrian Johnson
przeł. Jędrzej Butkiewicz
wyd. Tatarak, 2009
sugerowany wiek: 3+
*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatralog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka
Programy, akcje społeczne zachęcające do segregacji śmieci powstają z dnia na dzień, jak grzyby po deszczu. Mieszkańcy mojego osiedla również chętnie wzięli udział w takim (...)