Udostępnij

Gdzie diabeł nie może, tam Frygę pośle – recenzja książki „Pod szczęśliwą kocią gwiazdą”

Dodano: 2012-01-29

Choć jest to historia pewnej kotki, opowiedziana przez nią samą, to niechcący (a może całkiem celowo?) stała się ta książka powieścią drogi. Oto wraz z kocią bohaterką, niejaką Frygą, z ciemnej piwnicy wydostajemy się do domu Oli, a potem jedziemy aż do Chorwacji, mijając po drodze kolejne granice i miejsca, w których zawsze dzieje się coś ciekawego.

 

Grażyna Strumiłło-Miłosz w książce „Pod szczęśliwą kocią gwiazdą" stworzyła obraz zwierzęcia, które potrafi wyjść z każdej opresji i spaść na przysłowiowe „cztery łapy". Aż dziw bierze, że Fryga istniała naprawdę, choć tak wiele jej przygód wydaje się nieprawdopodobnych...


Już sam początek mrozi krew w żyłach: Fryga i jej rodzeństwo o mało nie umarli z głodu, a potem, w wyniku starcia z psem, kotka straciła pół ogona. Do tego ma krzywe łapki i oczy różnego koloru. Aż chce się zapłakać nad tą „kupką nieszczęścia". Ale nie, Fryga jest dzielna, dumna i niejednemu psu potrafi dopiec. Zresztą, jak jej imię słusznie wskazuje - nie usiedzi w miejscu. Wszystko musi zbadać, wszędzie wejść i wszystko wiedzieć. A z tego, jak wiadomo, często rodzą się problemy. Na wycieczkę do Chorwacji pojechała... w konspiracji, która nie trwała długo, za to przysporzyła pewnych problemów. Ale dla Frygi nawet przekroczenie granicy nie stanowi trudności.


Ta zadziorna istotka, początkowo wzbudzająca litość, z czasem rodzi sympatię i podziw. Bo też na nudę nie ma ani chwili. Akcja jest dynamiczna, a obserwacje świata z kociej perspektywy bywają bardzo zabawne. Dobry humor uwidocznia się też w ilustracjach Agaty Krzyżanowskiej. I choć nie jest ich wiele - raptem kilkanaście na ponad sto stron - to odrealniają ukazany w książce świat. Każą wrócić myślami do fikcji, bo też trudno uznać kota w berecie i sukience z falbankami za prawdziwy obraz. Na delikatnych, barwnych, akwarelowych ilustracjach żółw nosi okulary, a ptaki getry w paski. I choć w powieści występują ludzie, to na obrazkach bardzo słabo zaznaczona jest ich obecność. Za to bajkowość wykwita w pełnej krasie.


Polecam tę lekturę szczególnie dzieciom, które potrafią już same czytać. Dobra zabawa gwarantowana! Nawet dla tych, którzy nie przepadają za miauczącymi czworonogami.


Agata Hołubowska

 

pod szczęśliwą kocią gwiazdą


Pod szczęśliwą kocią gwiazdą

Grażyna Strumiłło-Miłosz
Wyd. Dreams
sugerowany wiek: 10+

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Modnie, nie zawsze wygodnie – recenzja książki „M.O.D.A.”

Nigdy wcześniej nie myślałam, że moda może stać się tematem książki dla dzieci (nie tych najmłodszych, ale zawsze)....


Graficzny łańcuch pokarmowy - recenzja książki "Kto kogo zjada"

Są tematy, które kojarzą się raczej ze szkolnymi podręcznikami i przesiadywaniem w ławce, niż z książkami dla...


Bajanie starki, czyli recenzja książki „Sztolnia w Sowich Górach”

Dawno, dawno temu świat zaludniały różne stwory. Niektóre przyjazne człowiekowi, jak piędzimężyk, ubożę...


Zaczarowane historie w dobrze znanych miejscach – recenzje książki „Zamkowe opowieści duszka Bogusia”

Szczeciński Zamek Książąt Pomorskich nie kojarzy się z legendami. Odbudowany po wojnie w stylu renesansowym obecnie jest...


Kocha, lubi, szanuje... - fragment

Bywają czasem dni, kiedy atmosfera w przedszkolu trochę się psuje... Na szczęście dzieci mają panią Miłkę. Ona potrafi...


O treningach twórczości dla najmłodszych, czyli czym skorupka za młodu nasiąknie…
Bardzo często zadajemy sobie pytanie, czy o małym dziecku możemy w ogóle powiedzieć, że jest twórcze. Odpow...
Jak się bawić z trzylatkiem?
Trzylatek zaczyna odkrywać i eksplorować „wielki świat”. Radość sprawia mu słuchanie bajek i opowieści, uwi...
Cele wychowania – czemu warto je określać?
Rodzice  bardzo często stawiają pytania, na które nie da się odpowiedzieć inaczej, jak pytaniem zwrotn...
Jak się bawić z czterolatkiem?
Czterolatek lubi bawić się z kolegami – w żołnierzy, sklep, przedszkole. Ma dużą potrzebę ruchu - i wyraźni...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Detektywów para - Jacek i Barbara