Udostępnij

Gdy uciśniona natura daje o sobie znać - recenzja książki „Grzeczna"

Dodano: 2011-05-16

Ze wszech miar zaskoczyła mnie ta książka. Sprawiła, że inaczej zaczęłam myśleć o tych wszystkich „bezproblemowych" dzieciach z nadzieją, że stanowią zdecydowaną mniejszość. Tytułowa Grzeczna ma na imię Lusia i jest dziewczynką „pod linijkę".

 

W różowej sukience z białym kołnierzykiem, z gładko przyczesaną grzywką i nieskazitelną buzią wydaje się być ideałem dziecka. Powstaje pytanie: ideałem dla kogo i po co? Grzeczne dziecko to takie, które pilnie się uczy, jest czyste, posłuszne i zawsze uśmiechnięte. Grzeczne dziecko to takie, które nie ma swojego zdania, ba! nawet swojego ego. Jest marionetką, którą dowolnie można sterować. Tak uciśniona natura musi się kiedyś zbuntować. Musi krzyknąć: „Dość tego!" tak, jak zrobiła to Lusia.


Lusia była tak grzeczna i miła, że pewnego dnia po prostu zniknęła. A właściwie wtopiła się w ścianę. Choć widziała i słyszała, co się wokół niej dzieje, sama pozostała niezauważona. Lusia nie potrafiła być zwyczajnym dzieckiem, które mówi o tym, co mu ślina na język przyniesie, dając przy tym upust fantazji. Ona potrafiła tylko się zgłaszać i odpowiadać na zadane pytania. Była po prostu NIJAKA. Biedna, nieszczęśliwa dziewczynka, o której z czasem wszyscy zapomnieli...


Któż wie, jak dalej potoczyłby się los tej istotki, gdyby nie owo drapanie w gardle, ów od dawna niewydobyty głos, który postanowił wreszcie dać o sobie znać. Lusia wrzasnęła, a wraz z krzykiem zyskała siłę, która pozwoliła zrobić z niej maszynę rozbijającą ścianę. Och, oczywiście, otoczenie jest zaskoczone taką postawą Grzecznej, ale zdziwienie narasta, gdy ze ściany wyłaniają się kolejne dziewczynki - jest ich dwanaście, a na koniec wychodzi także prababcia. Jedna jedyna Lusia zdobyła się na odwagę, by przerwać ten przeklęty łańcuch...


Nie przez przypadek uwięzione w ścianie są same postacie płci żeńskiej - wydaje mi się, że dziewczynki łatwiej jest wcisnąć w ciasne ramy konwenansów: ładna buzia, różowa sukienka, dwa warkoczyki, „dziewczynce nie wypada", „nie skacz, bo się pobrudzisz", „nie biegaj, bo się spocisz", „uśmiechnij się", „wyprostuj się"... Chłopcy ze swej natury są bardziej buńczuczni, łatwiej potrafią dać ujście nadwyżce energii: piłka nożna, rower, chodzenie po drzewach, bieganie po „zakazanych" terenach etc. A te wszystkie chłopczyce i urwisie, które biegają razem z nimi, będą miały łatwiej w życiu. Bo Natury nie da się oszukać. Doskonale o tym wiedział Zygmunt Freud, gdy pisał książkę „Kultura jako źródło cierpień".


Duet Gro Dahle i Svein Nyhus dał już się poznać polskim czytelnikom z jak najlepszej strony („Włosy mamy"), a i sam Nyhus zachwycił swoją autorską książką („Tato"). „Grzeczna" jest konsekwentnie stworzoną publikacją: na lewym marginesie nieco poetycki, luźno rozłożony tekst, a zaraz obok półtorastronicowa ilustracja - obraz niepokojący, zaszyfrowany i równie poetycki co tekst. Obraz, który trochę przeraża zachwianymi proporcjami, nietypową perspektywą i odrealnieniem, a jednocześnie wciąga i każe zadawać trudne pytania. Miejmy odwagę się z nimi zmierzyć...

 

Agata Hołubowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

grzeczna


Grzeczna

Gro Dahle
Il. Svein Nyhus
Przekład: Helena Garczyńska
Wydawnictwo EneDueRabe, 2010.
Sugerowany wiek: 5+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Słów lekkość i wdzięk – recenzja książki „Kameleon. Wiersze i opowiadania dla dzieci”

Tym razem moje spojrzenie padło nie na którąś z książek czytanych w dzieciństwie, lecz na pozycję uwielbianą...


Moje nie znaczy gorsze – recenzja książki „Inne życie”

To jest pewne: zazdrości chyba każdy. Ale niewielu potrafi się do tego przyznać. Chyba że dosłownie zzielenieje się z...


Nie za dużo, nie za kolorowo - wszystkiego w sam raz - recenzja książki „Zuzanka z pistacjowego domu”

W ostatnim czasie wpadło mi w ręce kilka książek dla młodzieży, których bohaterowie (a właściwie bohaterki)...


Dziecięce marzenia o wolności – recenzja książki „Gdybym był dorosły”

Może to dziwne, ale nigdy nie tęsknię za czasem, gdy byłam dzieckiem. Nie dlatego, że miałam nieudane dzieciństwo,...


Na sygnale do krwawej powodzi - recenzja książki "Nóż w palcu. Skaleczenie"

Doktor Orzeszko przybył na sygnale po raz drugi. Po rozprawieniu się w pierwszej części serii („Lądowanie...


Uważne bycie z dzieckiem
Uważni dorośli budują podstawy całego świata dziecka. Od otrzymanej w pierwszych latach życia uwagi, troski...
Zapamiętywanie powinno być frajdą - ale jak to zrobić?
Przyglądając się naszym dzieciom, zastanawiamy się, jak to możliwe, że mogą nauczy się tak dużo w krótkim c...
Jak wychować wielojęzyczne dziecko?
Skoro już wiemy, że wielojęzyczność posiada dużo zalet, można się zastanowić, jak dokonać tego, aby dziecko...
Twórcza zabawa z dzieckiem – propozycje działań
Gry i zabawy, które opisuję, inspirowane są wieloma teoriami z zakresu psychologii i pedagogiki twórczości....

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Straszniejsze od dinozaurów?

Jako nadgorliwa matka, która co i rusz wymyśla jakieś aktywności kulturalne swojej starszej córce (na młodszą też przyjdzie czas :) ), zabrałam ją ostatnio na film 3D pt. (...)

Mój przyjaciel FILM