W oczekiwaniu na Krzysia Tik-Taka (Krzysztof Marzec), Ciotkę Klotkę (Ewa Chotomska) i Profesora Ciekawskiego (Andrzej Grabowski), dzieci zgromadzone w Kalimbie nie próżnowały! Było gwarno, wesoło i twórczo.
Spędzały czas w towarzystwie Tonia, Lulka i Dusi - Tridulków, czyli bohaterów niedawno wydanej płyty z piosenkami śpiewanymi przez Fasolki. Razem z nimi kolorowały, wycinały i przytwierdzały do listewek papierowe kukiełki. Jednocześnie nuciły (a właściwie pełną parą śpiewały) „Mydło lubi zabawę", „Myj zęby", „Witaminki dla chłopczyka i dziewczynki". Rodzice też nie mogli sobie odmówić przyjemności śpiewania - w końcu programy telewizyjne Tik-Tak, Fasola i Ciuchcia oglądali, sami będąc dziećmi.

Kiedy Tridulkowe kukiełki były już gotowe, przyszedł czas na „mycie zębów" - dzieci szorowały „szczękowe plansze" gumkami do ścierania, aż wyłoniły się piękne białe zęby. Nie mogło też zabraknąć wzmianki o witaminkach - dzieci segregowały plastikowe produkty spożywcze na takie, które warto zjeść (właśnie ze względu na witaminowe wartości), a odrzucając te, które lepiej omijać, a przynajmniej nie jeść zbyt często.
Kolejne „higieniczne zadanie" przypominało o roli kąpieli - na planszy z wanną dzieci naklejały „łazienkowe akcesoria" i postacie Tridulków.

Gości wszyscy przywitali entuzjastycznie. Kiedy Krzyś Tik-Tak z Ciotką Klotką zadawali dzieciom rymowane zagadki o warzywach, las rąk w górze świadczył o entuzjazmie małych uczestników i ochocie do wspólnej zabawy.

Profesor Ciekawski jak zwykle z humorem sprzeczał się z Krzysiem - oj, było zrywanie boków! Ciotka Klotka porwała dzieci w wir „wężowego pląsania".

Na zakończenie goście rozdali pamiątkowe autografy.
Anna Lubowicka
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.
Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka
Żeby zajmować się dziećmi i dla nich tworzyć, trzeba je lubić. Niby banał, a jednak... Coraz częściej spotykam się z sytuacjami, które każą mi myśleć, że wymagam niemożliwego. (...)