Do śmiechu i bardziej refleksyjnie - recenzja książki "Z górki na pazurki"

„Z górki na pazurki" to wyjątkowo udany tomik poetycki, doskonały zarówno w słowie, jak i w obrazie. Składają się na niego bardzo zgrabne, krótkie, czasem refleksyjne, częściej dowcipne wierszyki. Autorka często sięga do znanych nam wszystkim motywów kotków na płotkach, ślimaków pokazujących rogi i zajęcy skaczących po łące, a potem pięknie je parafrazuje, uzyskując zupełnie nową i świeżą jakość. Śmieszne wierszyki poprzetykane są takimi bardziej refleksyjnymi, skłaniającymi do spojrzenia na świat z innej perspektywy. Do tej kategorii należą na przykład „Dzwonki" i „Blisko bliziutko".


Odnoszę wrażenie, że Zofia Beszczyńska nawiązuje do twórczości innych poetów. Jej wiersz „Listy" ma tytuł identyczny jak utwór o podobnej tematyce i zakończeniu (zabawę „w korespondowanie" przerywa pora snu) napisany przez Danutę Wawiłow. Motywem łączącym obie autorki jest też bliskość matki i dziecka (w tomiku „Z górki na pazurki" zrealizowanym w wierszu „Jak dobrze"). Jest też i wspominek o Tuwimie w krótkiej i śmieszniej „Lokomotywie". Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że autorka nawiązuje również do zupełnie dorosłej poezji, bo w pięknej „Zielonej duszy" usłyszałam echa mojej ulubionej „Modlitwy ślepego lunatyka" K. I. Gałczyńskiego.


Świetna jest również graficzna strona książeczki. Różnorodna stylistycznie, lecz równomiernie wzbudzająca zachwyt. Magicznie kolorowa, nasycona kontrastującymi ze sobą barwami, świadczy o niesamowitym uchu poetyckim Pawła Pawlaka. Doskonale wyczuwa on, na co w wierszu położony jest nacisk i zwielokrotnia to swoimi obrazami. Dowcipne teksty opatrzone są barwnymi obrazkami z wyrazistymi postaciami i przedmiotami. W przypadku tekstów bardziej refleksyjnych i nastrojowych akcja na ilustracjach jakby zamiera, przysypia, rozmarza się... Zdarza się, że przygasają kolory (wspomniane już i „Dzwonki", i „Blisko bliziutko"), a na plan pierwszy wysuwa się jakby tło całego rysunku, spychając gdzieś do rogu stronicy postacie i scenki. Chętnie bym się dowiedziała, czy pomysł na książeczkę „Nocny Maciek" nie pojawił się w głowie autora właśnie przy okazji ilustrowania tego tomiku, na którego stronach odnalazłam dwa maćkopodobne oblicza.


Wydaje się, że książeczka będzie odpowiednia dla dzieci w dość szerokim przedziale wiekowym. Najprostsze utwory (do najprostszych zaliczam te, w których postawiono na humor, rytm i rym) z powodzeniem można czytać już dwulatkom, te trudniejsze (te, w których postawiono nacisk na refleksję czy „egzystencjalne" pytania) sprawią uciechę przedszkolakowi, a kto wie, może również uczniowi pierwszych klas szkoły podstawowej.


Agnieszka Sikorska-Celejewska

 

Zofia Beszczyńska, Z górki na pazurki, il. Paweł Pawlak, wyd. Media Rodzina


Z górki na pazurki
Zofia Beszczyńska
il. Paweł Pawlak
wyd. Media Rodzina, 2005
sugerowany wiek: 3+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Nawet w życiu Milutka zdarzają się czasem przykre chwile... - recenzja książki "Milutek"

Był już Mamutek, jest i Milutek. Ale poza podobieństwem imion nie mają ze sobą nic wspólnego. Otóż Milutek...


Opowiedziane bez oceniania - recenzja książki "Jak mama została Indianką"

Kiedyś byłam świadkiem sytuacji, która nauczyła mnie, czego i jak nie czytać dziecku. Kilka wieczorów z...


Naprawdę dobre książki - W lusterku myśli, część XII

Wśród książek adresowanych do dzieci zdarzają się, na szczęście, takie, które - pozostając dobrą...


Basia się spodobała i pomaszerowała w świat... - rozmowa z Zofią Stanecką i Marianną Oklejak

Pamiętam dyskusję dotyczącą tego, czy w czasie kłótni w „Basi i Mamie w pracy" Tata powinien wypominać...


Dzieciom nasze książki się podobają - rozmowa z Joanną Piskorską-Wasilewską i Tomaszem Kuźmickim z wydawnictwa EneDueRabe

Każda z naszych książek to nie tylko niesamowite przeżycie emocjonalne, ale też doznanie estetyczne, przygoda z piękną...


Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę