Bycie królem to musi być nie lada wyzwanie. Sądząc po minie i nastroju Króla Karola X, bohatera książki o intrygująco brzmiącym tytule, „Zarafa" - kłopotów i trosk spada na koronowaną głowę bez liku. A gdy do tego charakter żony pozostawia wiele do życzenia, odzyskanie dobrego humoru i energii wymaga dużo samozaparcia lub... pojawienia się niezwykłego gościa.
Takowy właśnie trafia w królewskie progi dzięki uprzejmości Paszy Muhammada Aliego, który wysyła królowi (...)zwierzę, bliższe niebu niż ziemi. Coś, czego Europa jeszcze nie widziała, i co (...) pomoże (...) zapomnieć o codziennych troskach. Zwierzęciem tym jest abisyński „kamelopard", czyli mówiąc prościej - żyrafa. Jednak cechują jąnie tylko długa szyja, nakrapiane umaszczenie i uwielbienie dla akacji, charakterystyczne dla tego gatunku, ale też poczucie humoru, a, co najbardziej niezwykłe - marzenie o tym, by zobaczyć śnieg.
Niedługa historia, opowiedziana bardzo eleganckim i bogatym językiem, momentami ociera się o absurd i groteskę (głównie dzięki komentarzom negatywnie nastawionej księżnej). Panujący nastrój smutku i przygnębienia, który wraz z kolejnymi słowami Zarafy zmienia się, by na końcu ustąpić miejsca radości, a nawet euforii, został wspaniale uchwycony przez ilustratora. Paweł Pawlak z wielką starannością i fantazją przedstawił poszczególne postacie i wydarzenia przewijające się w opowieści przybysza - przedstawił tak, że czytelnik z jeszcze większa przyjemnością odda się lekturze (i oglądaniu) „Zarafy".
Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 23)

Zarafa
Adam Jaromir
il. Paweł Pawlak
wyd. Muchomor, 2009
sugerowany wiek: 5+

| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.
Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka
Pamiętam taki dzień z dzieciństwa, kiedy przy placu zabaw pojawiła się góra lodowa. Była wielkości ciężarówki, stroma i nieprzyjazna. Przydryfowała w nocy, w nocy z (...)