Udostępnij

Odkrywane na nowo - Ta zbawienna wyobraźnia

Dodano: 2010-01-03

„Ach, to znowu przez tę twoją wyobraźnię" albo „Przestań wymyślać" czy „Te twoje niestworzone historie!" - takie zdania słyszą nieraz dzieci, postrzegającę wyobraźnię jako rodzaj dodatku do rzeczywistości, na który ich rodzice patrzą z niechęcią. Ludzie dojrzali zazwyczaj świetnie zdają sobie sprawę zarówno z negatywnych, jak i pozytywnych stron wyobraźni.

 

Tymczasem wyobraźnia nierzadko zmienia rzeczywistość na korzyść i o tym dzieci powinny zawsze pamiętać. Tę prawdę przedstawia powieść węgierskiej autorki - Klary Marton - Proszę mnie porwać! (K. Marton, Proszę mnie porwać, il. M. Orłowska-Gabryś, Warszawa 1981) Jest to książka zaadresowana do dzieci w wieku szkolnym, jednak pewne jej fragmenty świetnie nadają się do czytania młodszym pociechom.

 

Proszę mnie porwać! - Klara Marton

 

Główny bohater utworu, chłopiec Misi, świetnie dogaduje się ze zwierzętami. Przypomina więc postać z baśni. Jednak to tylko jeden jego wymiar. Misi mieszka w domu dziecka, co jest dla niego trudnym, bolesnym doświadczeniem. Bardzo chciałby, żeby ktoś go kochał i troszczył się o niego, dlatego tak lubi i ceni wychowawczynię, która do dzieci odnosi się z sympatią, czułością i ciepłem.

 

Misi w domu dziecka przez opiekunów postrzegany jest jako odludek i samotnik chodzący własnym ścieżkami. Właściwie z nikim się tutaj nie przyjaźni. Pewnie dlatego wyobraźnia chłopca tak intensywnie pracuje.

 

Kiedyś przed zaśnięciem dostrzega na suficie słonia. Dzieje się to nagle i nieoczekiwanie. Z cienia rzucanego przez lampę po prostu wyrasta zwierzę z trąbą, które wita nowego znajomego, mówiąc mu: „Serwus!". Słoń zmierza akurat do swojego leśnego domu. Nic więc dziwnego, że podczas wycieczki Misi, widząc drzewa na horyzoncie, myśli sobie, że: [...] kiedyś musi tam dotrzeć. Z pewnością właśnie tam mieszka słoń i dorośli nie mają racji, mówiąc, że w lesie są tylko dziki i sarny.

 

Misi ma przyjemność rozmawiać także z innym zwierzętami i pewnie dlatego trochę przypomina słynnego Małego Księcia. Chłopiec z węgierskiej książki wprawdzie nie poznaje lisa, ale i znajomości ze słoniem oraz wroną Czarnogłówką wiele mu dają. To od nich słyszy słowa:

 

Na świecie zdarzają się rzeczy bardzo niezwykłe i Dzieci potrafią zrozumieć to, czego nie rozumieją dorośli.

 

Istotną wartością powieści Marton jest zarysowany w niej świat uczuć i emocji doświadczanych przez dorosłych. Misi jest za mały, by zrozumieć skomplikowane relacje międzyludzkie, jednak już dostrzega je swoim okiem wytrawnego obserwatora.

 

Lektura książki Proszę mnie porwać! może okazać się dla dziecka czymś na kształt lekcji wiedzy o człowieku. A takie doświadczenia są przecież bezcenne.


Agnieszka Urbańska

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Porwanie, ucieczka, rodzinne niesnaski – recenzja książki "Piosenka dla Karla"

O autorze tej książki niewiele potrafię powiedzieć. A to dlatego, że autor życzy sobie, by wiele o nim nie mówić....


Melcia i obraz - komiks

Znacie już Melcię? Jeśli nie, to poznajcie ją i zobaczcie, co lubi robić...


Masz prawo do smutku, gniewu i zazdrości – recenzja książki „Garść radości, szczypta złości”

Nie krzycz! Nie tup! Nie trzaskaj drzwiami! Nie klnij! – znacie to? Ja też. Gdy rodzic przestaje być guru od...


Odkrywane na nowo - Ta zbawienna wyobraźnia

„Ach, to znowu przez tę twoją wyobraźnię" albo „Przestań wymyślać" czy „Te twoje...


Impresje na temat DZIECKO - Żyrafa po drugiej stronie lustra

Jeśli chce się wejść do dziecięcego świata, trzeba umieć się po nim poruszać - taką lekcję dał mi ostatnio...


Zamiast nagród i kar – rozmowa z Natalią Dorną
Akceptacja dla przeżyć dziecka nie oznacza przyzwolenia na niepożądane (np. agresywne) sposoby komunikowani...
Jak wychować wielojęzyczne dziecko?
Skoro już wiemy, że wielojęzyczność posiada dużo zalet, można się zastanowić, jak dokonać tego, aby dziecko...
Odrabianie pracy domowej z dzieckiem
Większość przedszkolaków wprost nie może się doczekać, kiedy wreszcie pójdzie do szkoły. Uważają się wtedy ...
Dlaczego warto czytać dziecku bajki?
Baśnie czytane niegdyś przez mamę, tatę czy dziadka – to często jedne z naszych najpiękniejszych wspomnień ...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

OFF TOPIC - Polański w piekle

W trakcie dyskusji nad aresztowaniem Romana Polańskiego ujawniły się dwa wyraziste obozy. Pierwszy to ci, którzy z dziką satysfakcją komentują jego uwięzienie jako tryumf (...)

Tajemnica człowieka z blizną