Udostępnij

Dwa światy - recenzja książki "Zielony i Nikt"

Dodano: 2009-12-09

Zacznę przewrotnie, bo od końca (książki), zdaniem z tylnej okładki: „Każda droga ma swój początek...". I w zasadzie w tym miejscu mogłabym skończyć, gdyż fraza ta pięknie oddaje charakter opowieści pt. „Zielony i Nikt". Nie zrezygnuję jednak z przyjemności delektowania się słowami (autorstwa znakomitej poetki tworzącej dla dzieci) i obrazami (ilustratora nagradzanego i wyróżnianego w kraju i za granicą), które od pierwszej strony, a w zasadzie jeszcze wcześniej, zdobywają czytelnika, wciągając go w tajemniczy z pozoru świat, widziany z perspektywy głębokiej studni.


A w studni tej mieszkał Nikt, który (...) nie opuszczał nigdy swojej kryjówki i chyba nawet nie wiedział, że istnieje coś poza nią. Przypuszczam jednak, że doskonale wiedział - przez okrągły otwór obserwował pogodę i zmieniające się pory dnia - i tak od trzech tysięcy sześciuset pięćdziesięciu dni... Zapewne nigdy nie zdecydowałby się na wyprawę do świata zewnętrznego, gdyby pewnego dnia nie zjawił się Zielony. Niezrażony początkowym oporem nowego znajomego, roztoczył przed nim tak kuszącą wizję, iż ten dał się namówić na opuszczenie swej samotni.

 

Małgorzata Strzałkowska, Zielony i Nikt, il. Piotr Fąfrowicz, wyd. Bajka


W kilku słowach trudno oddać nastrój i emocje wypełniające szarą studnię, a później rozległy las. Tak jak nie da się opisać stanu duszy człowieka, który po latach ograniczeń (czy to wewnętrznych, czy zewnętrznych), wraca do normalnego życia. To oczywiście moja osobista interpretacja książki „Zielony i Nikt" - interpretacja dorosłego człowieka. Jestem jednak przekonana, że każdy czytelnik - i ten młody, i ten nieco starszy - odnajdzie tu wiele znaczeń, ukrytych podtekstów. A do poszukiwań zachęcają niezwykłe, pobudzające wyobraźnię ilustracje.

 

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet "Bluszcz" nr 15)

 

Zielony i Nikt Małgorzata Strzałkowska il. Piotr Fąfrowicz

 

Zielony i Nikt
Małgorzata Strzałkowska
il. Piotr Fąfrowicz
wyd. Bajka, 2009
sugerowany wiek: 6+

 

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ www.drewniaczek.eu

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Meandry dziecięcej klasyki – recenzja książki „Ciekawski George”

Czy literatura dziecięca szybko się starzeje? Dzieci wciąż przecież kochają „Lokomotywę", chociaż parowozy...


"Rady nie od parady" - czyli o poetyckiej nauce dobrych manier

Dawno, dawno temu "pan kotek był chory i leżał w łóżeczku..." Znacie ten wierszyk Stanisława Jachowicza?...


Rodzinny duet - wywiad z Małgorzatą Musierowicz i Emilią Kiereś - matką i córką

Kiedy Emilia oznajmiła, że po maturze idzie na polonistykę, serce mi zabiło, że tak powiem, radosnym łomotem. Z naszych...


„Kanapka” – moja największa radość – rozmowa z Agnieszką Frączek

Staram się w swoich tekstach przemycać wiedzę o języku. Dlatego piszę o frazeologizmach, homonimach, o błędach...


Jak prosto można opowiedzieć o przyjaźni – recenzja książki „Mój przyjaciel Szymon”

Ten typ książek lubię najbardziej: gdy autor i ilustrator to jedna osoba. Kiedy biorę do rąk książkę stworzoną przez...


Dziecko w sieci – jak uchronić je przed niebezpieczeństwami – kilka praktycznych rad
Internet to okno na świat. Cały świat. Każdy korzystający z sieci ma dostęp do jej nieograniczonych zasobów...
Edukacja przez sztukę – wiele dróg i możliwości
„Sztuka jest jedną z tych rzeczy, które – jak powietrze czy ziemia - znajdują się wszędzie wokół nas, lecz ...
Gordonowskie koncerty dla niemowląt i małych dzieci
Idea piękna, ale czy naprawdę warto poświęcić tyle wysiłku dla kilkumiesięcznego dziecka? Ile ono z tego od...
Zamiast nagród i kar – rozmowa z Natalią Dorną
Akceptacja dla przeżyć dziecka nie oznacza przyzwolenia na niepożądane (np. agresywne) sposoby komunikowani...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Przedszkole nie z tej planety

W grudniu spędziłam wiele godzin w fajnym miejscu. Proszę sobie wyobrazić, że odnalazłam w nim uśmiechniętych rodziców i szczęśliwe dzieci. To takie przedszkole, w którym (...)

Paddington tu i teraz - książka audio