"Wierszykarnia" - teksty wierszy do zabawy literackiej

Dodano: 2008-11-24

 

Danuta Wawiłow

 

Kałużyści

Już od rana na podwórzu
wśród patyków i wśród liści
przycupnęli nad kałużą
pracowici kałużyści.
Wygrzebują brud z kałuży,
niech kałuża będzie czysta !
Pełne ręce ma roboty
każdy dobry kałużysta !
Rękawiczką i chusteczką
dwóch błocistów chodnik czyści.
Obrzucają się szyszkami
bardzo dzielni szyszkowiści.
Dwie kocistki pod ławeczką
cukierkami karmią kota...
Świątek, piątek czy niedziela
na podwórku wre robota!

 

Trójkątna bajka

Była raz sobie skała
bardzo dziwna, TRÓJKĄTNA,
stał na tej skale pałac,
bardzo dziwny, TRÓJKĄTNY.
W pałacu tym na tronie
bardzo dziwnym, TRÓJKĄTNYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, TRÓJKĄTNYCH.

Aż kiedyś raz dworacy
na szczerozłotej tacy
przynieśli mu śniadanie
wykwintne niesłychanie -
a było to nieduże
zwyczajne jajko kurze,
bardzo dziwne,
OKRĄGŁE!

I krzyknął król:
,,No wiecie!
Toż to prawdziwa bajka!
Pomyśleć, że na świecie
są takie cudne jajka!
Więc niech mi odtąd wszędzie
OKRĄGŁYM wszystko będzie!"
Dworacy - nieboracy
zabrali się do pracy
i w ciągu jednej chwili
jak kazał, tak zrobili.

I odtąd stała skała
bardzo dziwna, OKRĄGŁA,
a na tej skale pałac
bardzo dziwny, OKRĄGŁY,
w pałacu zaś na tronie
bardzo dziwnym, OKRĄGŁYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, OKRĄGŁYCH.

 

 

O Rupakach

Usiądź przy mnie, mamusiu.
Coś ci powiem do uszka...
Wiesz, kto do mnie przychodzi,
jak się kładę do łóżka?
Takie śliczne, puchate,
kolorowe jak ptaki...
Za nic w świecie nie zgadniesz!
To przychodzą RUPAKI !

Te RUPAKI, mamusiu,
to są takie zwierzaki -
trochę jakby kociaki,
trochę jakby dzieciaki,
trochę jakby motyle,
krokodyle czy raki...
Nie rozumiesz, mamusiu?
No, po prostu - RUPAKI!

Są RUPAKI dorosłe
i RUPAKI - dzieciaki,
są RUPAKI - dziewczyny
i RUPAKI - chłopaki,
są RUPAKI - mądrale
i RUPAKI - głuptaki,
są brzydale i wcale,
wcale ładne RUPAKl...

Te RUPAKI mieszkają
w różnych dziurach i kątach,
i na przykład za szafą,
gdzie się kurzu nie sprząta,
i w szufladzie tatusia,
i na półce z książkami,
i w wózeczku dla lalki
też nocują czasami.

Strasznie boją się myszy
i nie lubią jeść sera,
zawsze tańczą kozaka,
gdy na burzę się zbiera,
śpią w kaloszach, a kąpiel
zawsze biorą we frakach...
Nie chcesz wierzyć? Naprawdę!
Ja się znam na RUPAKACH!
Jeśli spotkasz któregoś
w kuchni albo w łazience,
to go możesz pogłaskać
albo wziąć go na ręce,
tylko nie mów przypadkiem:
Jejku, co za pokraka!,
bo ty nie wiesz, jak łatwo
jest obrazić RUPAKA!

Popatrz, popatrz, już przyszły.
Jeden siedzi na oknie!
Oj, przepraszam, mamusiu,
że tak ziewam okropnie!
Jak mi bajkę opowie,
to powtórzę ci rano...
Teraz już mnie pocałuj...
Zaraz zasnę... Dobranoc!

 

 

Zapach czekolady

Przyszedł do nas wujek Władek,
przyniósł wielką czekoladę,
z orzechami, z rodzynkami,
w pięknym pudle z obrazkami.
Jeśli będę grzecznie siedzieć,
dadzą mi ją po obiedzie...
Choć zamknięta jest szuflada,
wszędzie pachnie czekolada.
Układanki chcę układać -
wszędzie pachnie czekolada.
Gdy na nowy rower wsiadam -
wszędzie pachnie czekolada.
Kiedy z lalką sobie gadam -
wszędzie pachnie czekolada.
Czy ktoś może mi powiedzieć,
kiedy będzie po obiedzie?
Bo nie mogę żyć w spokoju,
gdy ten zapach jest w pokoju!

 

Jesienią

Co będę robił

jesienią,

kiedy liście się,

zaczerwienią,

kiedy groźne powieją

wichury?

Będę patrzył przez okno

na chmury,

będę słuchał, jak szumi

deszcz,

i może

wymyślę wiersz:

ZA GÓRAMI,

ZA LASAMI

MIESZKAŁ KOTEK

ZAMIAUKANY.

 

Urodzinki

Tak bym chciała, tak bym chciała,
żeby były urodzinki!
U chłopczyka czy dziewczynki,
u kucyka czy sardynki -
wszystko jedno, wszystko jedno,
byle były urodzinki!
Żeby było dużo gości
i Mateusz, i Grażynka,
dla każdego moc pyszności,
wszystkie stoły w upominkach,
na tych cudnych, na nienudnych,
na wesołych rodzinkach !
A jak zjemy wszystkie kremy,
czekoladkę i rodzynki,
upaćkamy się jak świnki,
to z radości podskoczymy
i powiemy do rodzinki
"Niech żyjecie, niech żyjemy
i niech żyją urodzinki!"

 

Strzygi

Kiedy jesień się na dobre

zaczyna,

kiedy w polu czerwieniej

jarzębina,

kiedy liście pędzą z wiatrem

na wyścigi,

z ciemnych dziupli wykradają się

strzygi.

Idą boso na rozstajne

drogi,

w szare włosy wplatać ciernie

i głogi,

w strugach deszczu nad dachami

przelatać,

śpiącym koniom senne grzywy

zaplatać.

Czasem myślisz -

to puchają puchacze,

a to strzyga

na rozstajach płacze.

Czasem myślisz -

wiatr zawodzi w drzewach,

a to strzyga

na rozstajach śpiewa.

Czasem myślisz -

co tam w deszczu śmiga?

A to strzyga, mój mały

to strzyga...

 

Taki wielki pies

Za tym domem stoi buda,
a w tej budzie jest -

tylko nie bój się, tatusiu!
tylko nie bój się, tatusiu! -
taki wielki pies.

Ma czerwony wielki jęzor
i ogromne kły! -
tylko nie bój się, tatusiu
tylko nie bój się, tatusiu -
i jest strasznie zły!

Tylko nie bój się, tatusiu,
przecież jest nas dwóch!

Widzisz, nawet nie zaszczekał!
Taki wielki, a ucieka!
Ale z ciebie zuch, tatusiu!
Ale z nas jest zuch!

 

Trzej myśliwi

Trzej bardzo dzielni myśliwi

wybrali się na kwiczoły,

lecz nie znaleźli nic prócz ula,

nad którym bzykały pszczoły.

Pierwszy powiedział:

- O, to ul!

Drugi powiedział:

- Gdzie tam!

Trzeci powiedział:

- To Morski Król

z koroną w kształcie kotleta!

 

Trzej bardzo dzielni myśliwi

biegli przez lasy i góry,

lecz nie znaleźli nic prócz księżyca,

który wyglądał zza chmury.

Pierwszy powiedział:

- O, to księżyc!

Drugi powiedział:

- Bzdura!

Trzeci powiedział:

- To stara jędza,

Przybrana w kwiaty i pióra!

 

Trzej bardzo dzielni myśliwi

brnęli przez trzęsawiska,

lecz nie znaleźli nic, prócz smoka,

który ział ogniem z pyska.

Pierwszy powiedział:

- O, to smok!

Drugi powiedział:

- Może!

Trzeci powiedział:

- To Nowy Rok

z brodą w niebieskim kolorze!

 

Trzej bardzo dzielni myśliwi

do domu wracali po cichu,

lecz nie znaleźli nic prócz świerszcza,

który rzępolił na strychu.

Pierwszy powiedział:

- O, to świerszcz!

Drugi powiedział:

- Racja!

Trzeci powiedział:

- Byczo jest!

Będzie wspaniała kolacja!

 

Wilki

Lasy, bory,

muchomory,

wyszły wilki

ze swej nory

nad ranem, nad ranem.

Takie czyste,

takie śliczne,

pyski mają

sympatyczne,

włosy uczesane.

 

Idą wilki

borem, lasem,

krokiem, skokiem,

hopsasasem,

przez góry i dołki.

Tu jelonek,

a tam szyszka,

tu ogonek,

a tam myszka -

fikają fikołki.

 

Wilki idą!

Wilki idą!

Drży ze strachu

na ich widok

i mały, i duży!

Polowały

na niedźwiedzia,

zobaczyły

łeb od śledzia,

wieją aż się kurzy!

 

Płyną chmury

jak latawce,

leżą wilki

w miękkiej trawce,

grzeją sobie brzuchy...

Patrzy na nie

z leśnych gąszczy

przestraszonych

pięć chrabąszczy,

jeż i dwie ropuchy.

 

Idą wilki

ścieżką wilczą,

to zawyją,

to zaryczą:

UUAUOO...

Poszły sobie,

na jagody,

wywaliły się

do wody,

bardzo im wesoło!

 

To się gryzą,

to się lubią,

to się znajdą,

to się zgubią

pośród leśnych chaszczy...

Zaczajone

pod krzakami,

kłapią strasznie

zębiskami,

ogniem zieją z paszczy...

 

Rozrabiały

do wieczora,

rozdeptały

muchomora,

wlazły do mrowiska.

Nosy mają

podrapane,

łapy mają

upaprane,

mrówki mają w pyskach.

 

Przyszły wilki

na paluszkach,

po cichutku

hop! do łóżka -

strasznie są zmęczone...

Teraz siedzą,

głośno wyją,

bo im mamy

głowy myją

szamponem - pamponem...

 

Marzenie

Idzie pani po ulicy,
cztery pieski ma na smyczy.
A ja sobie wzdycham skrycie:
taka pani to ma życie!

Prawda?

Wszyscy ludzie kogoś mają,
kogoś głaszczą i kochają,
komuś szepczą coś do ucha
i się cieszą, że ich słucha...

Prawda?

Ja też chciałabym takiego,
choćby nawet najmniejszego,
choćby nawet najbrzydszego

pieska!

Mógłby sobie być buldogiem -
karmiłabym go twarogiem.
Mógłby sobie być seterem -
biegłby ze mną na spacerek.
Mógłby sobie być ratlerkiem -
brałabym go pod kołderkę.
A jak nie chciałby być nikim,
mógłby sobie być chomikiem

Prawda?

 

Kup mi coś...

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

 

- Kupię tobie złoty pałac,

kupię tobie złoty pałasz.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie dwa tygryski,

będą jadły z twojej miski!

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie trzy okręty,

których strzeże smok zaklęty.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie cztery pawie,

będą brodzić w miękkiej trawie.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie pięć koników

i lizaka na patyku.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie sześć siostrzyczek,

żółtą piłkę i kamyczek.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie siedem gwiazdek,

kupię tobie srebrny gwizdek.

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie grajków ośmiu,

niech ci ślicznie grają do snu.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie jabłek dziewięć,

co na leśnym wiszą drzewie.

 

Kup mi coś, kup mi coś!

Kup mi, proszę, jeszcze coś!

- Kupię tobie ptaszków dziesięć,

każdy piórko ci przyniesie.

Teraz dość?

 

- Nie, nie dość.

Kup mi, proszę,

jeszcze coś!

 

Zabawia literacka Wierszykarnia

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 2 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Poznaj świat przez kreatywną zabawę – recenzja serii „Akademia Mądrego Dziecka”

Każdy z rodziców marzy o mądrym dziecku. O takim, które w lot rozwiąże jakiekolwiek zadanie: logiczne,...


Ile jest samotnych wysp? – recenzja książki „Wyspa mojej siostry”

Istnieją na świecie wyspy, pomiędzy którymi nigdy nie będzie połączenia; których nie zepnie z innymi...


Rozpoznać i nazwać – rozmowa z Grzegorzem Kasdepke

Tytuł „Tylko bez całowania!" powstał trzydzieści pięć lat temu - ale był wtedy ostrzeżeniem, a nie tytułem....


I znowu te spojrzenia - recenzja książki „Maria i ja”

Jak bardzo wymowny jest obrazek wypełniający całą stronę: autor z dwunastoletnią autystyczną córką....


Zamknąć oczy i udawać, że go nie ma, czy jak… - recenzja książki „Brud”

Zawsze ceniłam Olgę Woźniak - dobre kilka lat temu czytywałam jej popularnonaukowe artykuły w „Przekroju",...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Dziecko z ADHD. Rodzice i nauczyciele mają wspólny cel
Rodzice i nauczyciele to dwie strony tego samego medalu. Medalem jest nasze wyjątkowe dziecko. Jak sprawić,...
Onomatopeje, czyli pierwsze "słowa" w życiu dziecka
Wiosenna pogoda sprzyja rodzinnym spacerom i obcowaniu z budzącą się do życia przyrodą. W tym roku, wspólni...
Słodkich snów, maluszku
Jednym z najtrudniejszych zadań stających każdego dnia przed wieloma rodzicami jest położenie dziecka do łó...

Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.

Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola

OFF TOPIC - Nasze Vancouver

W czasie zimowej olimpiady w Sarajewie mieliśmy po 13 lat. Nieźle jeździliśmy na łyżwach, całymi dniami graliśmy w hokeja na wielkiej, zamarzniętej kałuży na środku szkolnego boiska. Od (...)

Kulturalni podróżnicy