Udostępnij

Czy to hodowla zwierzątek? Tak. Borsuk przy telefonie – historia gry „Superfarmer”

Dodano: 2011-02-18

Znacie „Superfarmera"? Pewnie tak. Ta kultowa gra planszowa dla dzieci  ma już przecież blisko 70 lat. I fascynującą historię.

 

To chyba najstarsza polska gra. Powstała w Warszawie w 1943 r. i nosiła wówczas tytuł „Hodowla zwierzątek". Jej autorem jest wybitny, polski matematyk - profesor Karol Borsuk (1905 - 1982), który na Uniwersytecie Warszawskim zajmował się m.in. topologią i geometrią.

 

Prof. Karol Borsuk, twórca gry

Prof. Karol Borsuk (fot. archiwalna, źródło: Granna)

 

Gdy w czasie wojny Niemcy zamknęli Uniwersytet, profesor został bez pracy. Wpadł więc na ciekawy pomysł, w jaki sposób ratować rodzinny budżet. Wymyślił i zaczął sprzedawać grę planszową „Hodowla zwierzątek".

 

Matematyczny rodowód gry widać w wielu szczegółach. Dwie kostki, którymi rzucają gracze są dwunastościanami foremnymi. Na ściankach są umieszczone w różnych lilościach obrazki zwierząt: królika, owcy, świni, krowy, konia, a także po jednym obrazku wilka i lisa. Aby otrzymać pierwsze zwierzątko do hodowli, trzeba wyrzucić na obu kostkach jego podobiznę, później po wyrzuceniu np. królika otrzymuje się nowego królika za każdą posiadaną parę (licząc tego na kostce). Zwierzęta można wymieniać na inne według podanego cennika. Oczywiście obrazki na kostkach pojawiają się z częstotliwością dostosowaną do tego cennika. Wilk i lis czyhają na hodowlę, ale możemy w drodze wymiany nabyć psy, które będą jej broniły przed drapieżnikami.

 

W czasie wojny zestawy do gry profesora Borsuka przygotowywała jego żona, Zofia Borsukowa, zaś autorką rysunków zwierzątek była Janina Śliwicka. Gra zyskała wielką popularność - najpierw wśród rodziny, a później w coraz szerszych kręgach osób znajomych i nieznajomych.

 

W domu państwa Borsuków dosłownie rozdzwonił się telefon, a w słuchawce co i rusz można było usłyszeć pytanie: „Czy to hodowla zwierzątek?" A profesor potwierdzał: „Tak. Borsuk przy telefonie".


Gra bawiła nie tylko dzieci, wciągała także dorosłych, pomagając im przetrwać smutne okupacyjne wieczory. Oryginalne egzemplarze gry spłonęły niestety wraz z miastem w czasie powstania warszawskiego, w sierpniu 1944 roku.

 

Szczęśliwie jeden zachował się poza Warszawą i wiele lat po wojnie wrócił do rodziny Borsuków. Z inicjatywy pani Zofii Borsukowej, z okazji jej 90. urodzin oraz w 15. rocznicę śmierci profesora Karola Borsuka, Granna wznowiła grę pod nowym tytułem „Superfarmer", by bawić nowe pokolenia dzieci i rodziców.

 

Ciekawostką jest to, że kopię oryginalnej gry z okresu okupacji można oglądać na wystawie w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysłowego zatytułowanej "Wzornictwo za 4 zł (1 Euro Design)". Grę wyprodukowała Granna dla Muzeum Powstania Warszawskiego.

 

Hodowla zwierzątek, eksponat na wystawie IWP

 

Wystawa czynna jest do 31 marca 2011 r. w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego - wstęp wolny.

 

A oto jak wygląda współczesna wersja "Hodowli zwierzątek", wydana przez Grannę pod nazwą "Superfarmer"

 

Superfarmer, gra Granna


Superfarmer
prod. Granna
liczba graczy: 2-6
sugerowany wiek: 7+

 

Gra ma własną stronę: www.superfarmer.pl

 

(oprac. Zuzanna Matyjek na podstawie materiałów Granna i IWP)

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Smaczny kąsek dla odważnych kurczaków – recenzja gry „Polowanie na robale”

Popularyzacja matematyki jest moją idée fixe od dawna. Miłość do tej pięknej nauki staram się zaszczepić dzieciom...


Do celu na grzbiecie żółwia - recenzja gry "Pędzące żółwie. Wyścig do sałaty"

Tym razem na zajęcia popołudniowe Tomka wzięliśmy ze sobą Tosię. Mąż nie mógł się nią zająć, więc rada nie...


Gra w piłkę… karcianą – recenzja gry Futbol Ligretto

Futbol Ligretto to gra, która wzbudza wiele emocji, dla mnie, jako kobiety, częściowo niezrozumiałych. Idealnie...


Skaczący Frankenstein – recenzja gry komputerowej Franken Split

Obecnie, kiedy sterowanie postaciami z gier komputerowych rozbudowane jest do granic absurdu, bardzo sympatyczną przeciwwagą...


Król złoty i jego zaloty – recenzja gry internetowej „Midas”

Dawno, dawno temu, w odległej mitycznej krainie żył król o imieniu Midas. Chytrego władcę bóg Dionizos...


Jak wychować wielojęzyczne dziecko?
Skoro już wiemy, że wielojęzyczność posiada dużo zalet, można się zastanowić, jak dokonać tego, aby dziecko...
Sposoby na niejadka
Nieraz podanie dziecku posiłku jest dla rodzica zwyczajnie wyczerpujące. Maluch potrafi odmówić jedzenia w ...
Bawmy się w przyrodę
Przyroda dla dzieci z miast staje się rzeczą abstrakcyjną. My, rodzice - jesteśmy odpowiedzialni za „edukac...
Rozwód w oczach dziecka
Rozwód widziany oczami dziecka odbiega od tego, jak widzą go dorośli. Rodzice często popełniają wiele błędó...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Co dzieci wiedzieć powinny o internecie?

Nie jest to co prawda felieton, ale konieczność poruszenia tematu "dzieci a Internet" przeważyła i podjęliśmy decyzję o zamieszczeniu tekstu w tym właśnie miejscu.   (...)

Wojna liczb