We wtorek 15 listopada 2011 roku do niewielkiego miasta w północno-zachodniej Polsce przyjechał we własnej osobie pan Dariusz Rekosz - autor poczytnych książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Jak się okazało - nie tylko autor, o czym sam opowiedział uczestnikom spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki wokół powieści „Tajemnica starej dzwonnicy".
Dariusz Rekosz jest człowiekiem, którego nie trzeba zachęcać do rozmowy. Chętnie mówi o sobie, mało tego - przygotował multimedialny pokaz, na którym można było zobaczyć go w różnych „wcieleniach". Dowiedzieliśmy się, co następuje: pan Rekosz z zawodu jest informatykiem i zajmuje się tworzeniem stron internetowych. Mieszka w Dąbrowie Górniczej. Szczyci się (choć nie używa) herbem „Ostoja". Zaczął pisać książki w wieku 35 lat za sprawą pewnego ogłoszenia, które znalazł w sieci o tym, że wydawnictwo nawiąże współpracę z autorem książek dla dzieci. Odpowiedział na ogłoszenie, lecz nie „wpasował się" w kryteria stawiane przez wydawnictwo. Otrzymał jednak zachętę, by kontynuować opowieść. Tak powstał cykl pt. „Szkolny detektyw". Książki nie zyskały popularności. Dopiero współpraca z Bohdanem Butenko przyczyniła się do tego, że cyklem zainteresowało się Wydawnictwo Nasza Księgarnia, a wraz z nim - szersze grono czytelników. Cykl zyskał nowy tytuł, „Mors, Pinky i..." i stał się początkiem wielkiej przygody z literaturą.

Następna była seria pt. „Czarny Maciek...". Do tej pory ukazały się dwie części, ale powstaje trzecia pt. „Czarny Maciek i tunele grozy". Dla dorosłych Dariusz Rekosz napisał m.in. „Szyfr Jana Matejki" (parodia „Kodu Leonarda da Vinci"), do którego powstał także scenariusz filmowy; „Ko(s)miczna Futryna", thriller „Siostrzyczka" i najnowszą „Zamach na Muzeum Hansa Klossa" (opowieść o powstałym w Katowicach Muzeum, które przetrwało zaledwie 10 miesięcy), w którym autor był animatorem kultury. Á propos Muzeum - uczestnicy spotkania obejrzeli krótką relację z jego otwarcia ze Stanisławem Mikulskim (tytułowym Hansem Klossem) w roli głównej!
W dorobku literackim Dariusza Rekosza znalazł się także cykl słuchowisk dla młodzieży stworzony dla Polskiego Radia. Podsumowując, od momentu, gdy muza natchnęła autora do pisania w 2005 roku, powstało już 17 książek, a kolejne są w planach: „Pocztówka z Toronto", „Piłka nożna - o co w tym wszystkim chodzi?", „Wszystkie jesteście moje!", „Detektywów para - Jacek i Barbara", „Tajemnicza szafa" oraz wspomniana trzecia część „Czarnego Maćka".
„Tajemnicy starej dzwonnicy" autor poświęcił niewiele czasu, choć to ona była powodem spotkania. Do jej napisania zainspirowało Rekosza miasto - Środa Śląska, w którym rozgrywa się akcja. Pewnego razu wybrał się on tam na spotkanie autorskie. Miasto zapadło mu w pamięć, więc wrócił po roku z aparatem fotograficznym i notesem. Gdy już zgromadził dane i informacje na temat topografii miasta, usiadł do pisania. Stara dzwonnica istnieje naprawdę, tak samo jak fontanna z Rolandem na Rynku, bank, cukiernia czy cmentarz. Mogliśmy obejrzeć kilka zdjęć z tych miejsc i skonfrontować obrazy z wyobrażeniami powstałymi podczas lektury książki.
Na pytanie o to, dlaczego tworzy kryminały dla młodzieży, autor odrzekł, że nie było takiej literatury. Na fali powieści traktujących o czarodziejach i wampirach pojawiła się potrzeba, by dać polskim czytelnikom bohaterów osadzonych w dobrze znanych realiach, bliskich sercu rówieśników, z którymi można się utożsamiać. Według mnie panu Rekoszowi udaje się to znakomicie! Czekamy na kolejne dzieła!
Agata Hołubowska
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka
Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie (...)