Projekt „Tabu w sztuce dla dzieci" odbywał się w trzech miastach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Była to znakomita okazja do pokazania książek poruszających trudne i niewygodne tematy, rozpoczęcia dyskusji o poziomie owego tabu m.in. w dziecięcej literaturze, do przeprowadzenia warsztatów dla dzieci oraz spotkania autorów i ilustratorów, dla których pojęcie tabu w najprostszym pojmowaniu nie istnieje.
Do Poznania z tej okazji przyjechał m.in. Ulf Stark, autor takich książek jak: „Cynamon i Trusia", „Jak mama została Indianką", „Czy umiesz gwizdać, Joanno?", „Jak tata pokazał mi wszechświat" czy przedostatniej - „Jak tata się z nami bawił". Stark jest jednym z tych autorów, bez którego ja już sobie nie wyobrażam półek z książkami w pokoju moich dzieci. Tyle dobrego i pożytecznego wniósł do literatury.

W sobotę, 26. listopada 2011 w Centrum Kultury Zamek spotkał się z dziećmi w wieku od 4 do 8 lat. Autor był jeden, za to dzieci około trzydzieścioro! Na szczęście była też animatorka, która potrafiła tak liczną grupę opanować. Rozruszała dzieci (i rodziców!) przy dźwiękach muzyki, rozśpiewała i wreszcie porozmawiała o książkach Ulfa Starka. Przy mamie Indiance padło pytanie o indiańskie imiona. Każdy miał swoje wypowiedzieć na głos, zaś autor zdradził, że miał w przeszłości wiele różnych imion, ale brat nazywał go „Górą mięsa".
Przy „Cynamonie..." dzieci zostały zapytane, jak pachnie cynamon, zaś autor, dlaczego Cynamon ma takie imię? Wszystko przez tę śmieszną fryzurę w kształcie bułeczki cynamonowej. Tutaj dzieci miały do wykonania zadanie specjalne: zrobić sobie jak najbardziej wymyślną fryzurę.
Gdy przyszedł czas na książkę „Jak tata się z nami bawił", dowiedzieliśmy się, że mały Ulf często chował swojemu tacie klucze, a mamie kolczyki. Raz nawet schował klucze bardzo skutecznie - w muszli klozetowej! Teraz musiał schować wielki klucz przed dziećmi w Sali pod Zegarem, a następnie dzieci schowały go przed nim! Na szczęście, dzięki dokładnym wskazówkom, udało się go szybko odnaleźć.
Przy „Jak tata..." dzieci wyznały rodzicom miłość i wypowiedziały maksymę: „Kocham mamę, kocham tatę, bo są dla mnie całym światem". Na wspólnej zabawie warsztaty się zakończyły, Ulf Stark wyznał: „Nie wiedziałem, że tak wiele można zrobić z moimi książkami", po czym pracowicie zabrał się do podpisywania książek. Kolejka była długa, lecz bardzo cierpliwa.

Choć spotkanie było prowadzone w profesjonalny sposób, w zabawy ruchowe został zaangażowany również gość (który ma 67 lat!), to jednak muszę przyznać, że był on niestety tylko tłem. Rozmowa na temat jego wspaniałych książek została ograniczona do zaledwie kilku pytań. Nie dowiedzieliśmy się (a właściwie dzieci się nie dowiedziały) wiele więcej ponad to, co moglibyśmy (mogłyby) wyczytać w jego dziełach. A szkoda... Nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja do kolejnego spotkania.

Agata Hołubowska
fot. Katarzyna Skalska i Marta Pyżyńska-Wójtowicz
Projekt „Tabu w sztuce dla dzieci"
Organizator: Duński Instytut Kultury
26.11.2011, CK Zamek, Poznań

| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.
Edyta Sudoł, specjalista PR
Usłyszałam ostatnio, że kiedy dziecko płacze i prosi o pomoc, nie należy mu ulegać i biec na ratunek, „bo jest sprytne i wymusza różne rzeczy, terroryzując rodziców. Lepiej (...)