Artykuł archiwalny
Udostępnij

Młodzi filmowcy animowali bohaterów wiersza Brzechwy - relacja z finału Projektu Animacja „Klatka po klatce"

Dodano: 2011-11-23

Kot w butach, kura samograjka oraz słoń z trąbami dwiema, to bohaterowie wiersza Jana Brzechwy, którzy zostali ożywieni przez młodych filmowców z Podkarpacia. Najlepsze animacje zostały nagrodzone w ramach Projektu Animacja „Klatka po klatce".


Projekt zadebiutował w tym roku. Został skierowany do dzieci i młodzieży w wieku 10-18 lat, którzy amatorsko zajmują się produkcją filmową i telewizyjną, piszą scenariusze oraz tworzą projekty plastyczne.


Konkurs wymyśliły Anna Piątek z Rzeszowskiego Domu Kultury oraz Zakia Cieślicka-Majka z Muzeum Dobranocek ze zbiorów Wojciecha Jamy.

 

- Chcemy propagować film animowany pośród dzieci i młodzieży oraz zainteresować ich sztuką filmową. Projekt ma na celu również odkrywanie młodych talentów reżyserskich w dziedzinie filmu animowanego - mówią pomysłodawczynie.


Tematem tegorocznej animacji był wiersz Jana Brzechwy „Na wyspach Bergamutach". Młodsi uczestnicy konkursu, w wieku 10-14 lat stworzyli projekty plastyczne, które w założeniu stanowiły klatki do filmu animowanego. Starsi uczestnicy, w wieku 15-18 stworzyli własne kilku minutowe filmy animowane.


- O wyborze najlepszych animacji decydowała oryginalność i pomysłowość oraz jakość nadesłanych prac. Ocenialiśmy także cechy typowe dla filmu: spójność akcji, oświetlenie oraz dobór materiałów i efektów - powiedziała przewodnicząca jury Joanna Jasińska-Koronkiewicz, autorka filmów animowanych oraz adiunkt na PWSFTViT im. Leona Schillera w Łodzi.


Konkursowe jury przyznało dwie równorzędne pierwsze nagrody w grupie młodszych uczestników. Najlepszymi okazały się Gabriela Płoskoń oraz Anna Bobowicz, obie z Jarosławia. W nagrodę zrealizowały film animowany na podstawie własnego projektu plastycznego. Dokonały tego podczas I warsztatów animacji „Dobranocka na wesoło" wraz z grupą wyłonioną z najlepszych uczestników konkursu.


W grupie wiekowej (15-18 lat) zwyciężył film animowany Szymona Węglowskiego z Kolbuszowej, drugie miejsce zajęła Klaudia Szewczyk z Jarosławia, a trzecie Dawid Sowa z Łańcuta. Najlepszy film zdobył także Nagrodę Publiczności, a jego autor otrzymał aparat fotograficzny ufundowany przez Rzeszowski Dom Kultury.

 

młodzi filmowcy animowali bohaterów wiersza brzechwy

Filmy Szymona Węglowskiego i Klaudii Szewczyk okazały się najlepsze w kategorii animacji.


- Tworzenie filmu animowanego to przygoda - mówi Szymon Węglowski (17 l.). - Sam dobierałem ujęcia i muzykę oraz łączyłem poszczególne sceny w jedną całość. Była to żmudna praca, ale w efekcie dała wiele satysfakcji, gdyż trzeba było użyć wiele wyobraźni, zdolności plastycznych i odpowiednich programów komputerowych.


Wręczenie nagród połączone z prezentacją filmów miało miejsce w Muzeum Dobranocek w Rzeszowie, 22 .listopada. Organizatorzy już myślą o kolejnym projekcie.

 

- W przyszłym roku chcemy rozszerzyć grupę wiekową artystów i włączyć do projektu studentów z Podkarpacia - mówi Anna Piątek z Rzeszowskiego Domu Kultury.

 

Rafał Białorucki

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz
Rozwód w oczach dziecka
Rozwód widziany oczami dziecka odbiega od tego, jak widzą go dorośli. Rodzice często popełniają wiele błędó...
Twórcza zabawa z dzieckiem – propozycje działań
Gry i zabawy, które opisuję, inspirowane są wieloma teoriami z zakresu psychologii i pedagogiki twórczości....
Gadające paluszki - Bobomigi
Rozmowa z niemówiącym jeszcze maluszkiem może być fascynującą przygodą i podróżą z własnym dzieckiem. Wysta...
Sześciolatki gotowe do szkoły
Z aktualnych badań opinii publicznej wynika, że 58% dorosłych Polaków jest przeciwnych obniżeniu wieku szko...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Impresje na temat DZIECKO - Babcia-Orkiestra

Dawno dawano temu zostaliśmy rodzicami. Tak szybko minął czas, że nie wiadomo kiedy zostaliśmy dziadkami. Cóż, szaleństwo, druga młodość i w ogóle. No, trochę rozczarowania (...)

Warszawskie historie - cykl warsztatów