W sobotę 22 maja (2010) w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca odbył się koncert włoskiego chóru dziecięcego Piccolo Coro „Mariele Ventre" dell' Antoniano. Po dziewięciu latach od ostatnich polskich występów, chór przypomniał o sobie nowym pokoleniom polskich dzieci i zrobił to w fenomenalnym stylu. Razem z zaproszoną grupą polskich fanów i przyjaciół chóru, miałem wielką przyjemność towarzyszyć małym Bolończykom w przygotowaniach do tego wydarzenia, podczas koncertu oraz po nim. Oto mini-fotoreportaż z tego długiego i bardzo intensywnego weekendu.
Sobota, 12: 45: Są, przyjechali! Kwadrans przed 13:00 chór melduje się w hotelu.
14:30: Dwugodzinna próba rozpoczyna się punktualnie. Dyrygentka Sabrina Simoni upewnia się, czy wszyscy dotarli i czy stoją na swoich miejscach.
15:00: „Halo, Ziemia, tu Anastasia! Czy dobrze mnie słychać?"
16:20: Próba dobiega końca. Sprawdzanie dźwięku to dobry moment, aby chwilę odsapnąć, wymienić uwagi z przyjaciółmi albo po prostu... zrobić minę.
17:20: Z powrotem w hotelu. Za chwilę wyjazd na koncert, ale najpierw trzeba jeszcze udzielić kilku wywiadów.
18:00: Początek koncertu to przemówienia organizatorów. Potem chór przedstawia się publiczności... po polsku.
18:10: Wreszcie śpiewają! Koncert rozpoczyna dynamiczne „Il Katalicammello", czyli piosenka o wielbłądzie napędzanym... oranżadą.
19:20: Godzinny występ szybko mija. Publiczność uraczona największymi przebojami chóru funduje dzieciom owacje na stojąco. Dzieci odpowiadają tym samym.
19:40: Zaraz po występie mali Bolończycy udają się na zasłużoną kolację za kulisami Domu Muzyki i Tańca. Jednak nie wszyscy mają czas zjeść. Sabrina Simoni cierpliwie odpowiada na pytania fanów, którzy wytropili ją aż tam.
20:30: W hotelu spotykamy Asię Strembicką (w środku), dziewczynkę, która w 2006 roku reprezentowała Polskę na 47 festiwalu Zecchino d'Oro.

21:00: Oto prawdziwa gratka dla przyjaciół chóru: rozmowa z dziećmi w hotelowej restauracji. Kelnerzy są nieco zaskoczeni, ponieważ dzieci stawiają się na tę rozmowę... w piżamach!
22:15: Dyrygentka Sabrina Simoni opowiada Karolinie Olczedajewskiej (która w 1989 roku śpiewała na festiwalu Zecchino d'Oro piosenkę „Mettiamoci a ballare") o swojej pracy z chórem i o jego założycielce Mariele Ventre (WYWIAD Z SABRINĄ I Z DZIEĆMI WKRÓTCE W QLTURCE).
Niedziela, 7:00: Wszyscy są już po śniadaniu. Niedługo chór odjedzie na katowickie lotnisko, skąd uda się do Bolonii, ale wcześniej trzeba przecież się pożegnać...
7:20: Dzieci i rodzice udają się do autokarów.
7:35: Silniki już na chodzie, wszyscy siedzą na miejscach. Julka z Warszawy stwierdza, że to świetny moment na pożegnalną fotografię.

7:40: Chór odjechał... ale zostawił po sobie piękne wspomnienia, swoją muzykę i autografy!
Tekst i zdjęcia: Rafał Witek
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!
Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)
- Jestem maniakiem gier planszowych – oświadczył syn przy śniadaniu. Trudno się z nim nie zgodzić. W szczytowym okresie tej fascynacji dostawałam drgawek na sam widok kostki do gry. Bo (...)